Mazury i Warmia to nie tylko jeziora, pola, lasy i zachwycające łąki. Miasta i miasteczka regionu zwykle mają ponad 700 letnią historię i niepowtarzalny klimat slow. Warto je pozwiedzać, zagubić się na urokliwych starówkach, zajrzeć do zamków i pałaców, zatracić w tłoku promenad i przekąsić małe co-nieco pod parasolem ciesząc się bryzą od jeziora.
Pomysły na miejskie wycieczki – część I.
Tu Krzysztof Klenczon skomponował pierwsze hity Czerwonych Gitar, Pofajdoki ukryły się w zaułkach miasta, a Sienkiewiczowski Jurand stracił oko i dłoń pozostając więźniem na zamku Krzyżackim. Zapraszamy DO SZCZYTNA.
W mieście położonym między dwoma jeziorami nie brakuje atrakcji. Na początek polecamy wizytę na Zamku Krzyżackim. Ciekawą opcją jest ściągnięcie aplikacji, która podczas spaceru po odrestaurowanych murach przenosi nas w czasie ukazując sekrety zamku. To tutaj Henryk Sienkiewicz umieścił akcję słynnych „Krzyżaków” zamykając w lochach Juranda. Tuż obok znajduje się Muzeum Historii Mazur, gdzie zapoznamy się z historią terenów od pradziejów do współczesności. Wielbiciele twórczości Krzysztofa Klenczona – założyciela Czerwonych Gitar z pewnością udadzą się szlakiem artysty, który tu spędził pierwsze lata twórczego życia. Tutaj także został pochowany, po tragicznym wypadku w USA w 1981 roku. Na grób artysty wciąż przybywają rzesze fanów. Spacerować można też wokół miejskich jezior (zaliczając po drodze parki, place zabaw, knajpy i lodziarnie), a także trasą Mazurskich Pofajdoków ( bo tak właśnie mówiło się na Mazurach na zadziornych młodzieńców). Dziś na zabawne figurki rozrabiających skrzatów można natknąć się w różnych zaułkach miasta. Jak nie chcecie żadnego przegapić, to warto na początek zajrzeć po mapkę do Punktu Informacji Turystycznej na Zamku.
Miasto słynie z imprezy Piknik Country, który corocznie ściąga do amfiteatru nad jeziorem Czos wierną publiczność z całej Polski. Ale nie tylko wielbiciele klimatów dzikiego zachodu znajdą tutaj atrakcje. MRAGOWO to urocze miasto z promenadą, starówką, muzeami i mnóstwem zieleni. Na dodatek można tu przejechać się czołgiem!
Będąc w Mrągowie z pewnością warto zajechać do Muzeum Sprzętu Wojskowego, gdzie zgromadzono przeróżne historyczne pojazdy – od czołgów, przez wozy strażackie, po milicyjne „suki” z karabinkami wodnymi. Do niektórych wozów można wejść, a na dodatek można też wynająć czołg i przejechać się po poligonie! Aby ochłonąć po takich emocjach warto wybrać się na spacer na Górę Czterech Wiatrów lub do pięknego parku im. Słowackiego rozłożonego przy wyjeździe na Kętrzyn. Warto przespacerować się promenadą wzdłuż jeziora Czos, zajrzeć na urokliwą starówkę oraz do Muzeum Warmii i Mazur w zabytkowym ratuszu miejskim. Dobre miejsce na szybkie smaczne jedzenie to Ciepłe Kluchy (doskonałe kartacze) oraz Pizzeria Gorący Piec – niezobowiązujący lokal z naprawdę dobrą włoską pizzą.



Szpiegowskie cacka z Zimnej Wojny i polaroidy dyskoteki z lat 80 – zobaczymy tu na największej w Polsce wystawie aparatów fotograficznych. Jest także klasyka: zabytkowy ratusz, urocze kamienice i kościół z wieżą widokową. Obiad można zjeść w XIX- wiecznej fabryce kafli. DO BISKUPCA można dojechać z Siedliska Woda i Las ścieżką rowerową – w jedną stronę około 35 km.
Pierwsze kroki warto skierować do zabytkowego Kościoła Jana Chrzciciela, znajduje się tam bowiem wieża widokowa, z której można podziwiać panoramę miasta. Tuż obok w Domu Pracy Twórczej znajduje się unikalne mini muzeum aparatów fotograficznych – ekspozycja liczy 1400 modeli, a najstarszy aparat pochodzi z 1884 roku. Są zorki, kodaki, zenithy, aparaty szpiegowskie, a nawet model, którym amerykanie fotografowali Ziemię z Księżyca! Amatorzy fotografii będą zachwyceni. W tym samym budynku jest też Galeria Ziemi Biskupieckiej. W mieście zachowało się sporo zabytkowych kamienic ( jak piękna Stara Apteka z 1859 roku) i spacer jego uliczkami to prawdziwa przyjemność. Jest też rozległy park miejski oraz ścieżka spacerowa wokół jeziora Kraksy. Obiad zjeść można w restauracji Stara Kaflarnia otwartej w dawnej XIX wiecznej wytwórni kafli, kawkę lub ziółka wypić w Między Ustami przy rynku, a tuż obok na nabyć doskonałą mazurską rybkę w Rybolu.
To właśnie tutaj spalono na stosie ostatnią czarownicę w Europie! Nic dziwnego, że na Zamku mrozi krew w żyłach Wystawa Tortur. Warto zobaczyć najstarszą plebanię na Warmii, secesyjne rezydencje, gotyckie mosty, przepiękną Starówka i oczywiście Zamek Biskupów. RESZEL to prawdziwa perełka klimatu i architektury.
Na początek XIV- wieczny Zamek Biskupów Warmińskich. Dostępne do zwiedzania są podziemne lochy, wieża widokowa, dziedziniec z restauracją oraz Wystawa Tortur, gdzie nie przez przypadek zobaczymy wśród eksponatów „fotel czarownicy”. Na Zamku więziono bowiem Barbarę Zdunk – kobietę oskarżoną o czary i wywoływanie pożarów, za co w 1811 roku zginęła na stosie. Zasłynęła jako ostatnia czarownica w Europie. Przechadzając się po zabytkowej starówce trzeba zajrzeć do gotyckiego Kościoła Św. Piotra i Pawła , a tam wspiąć się na wieżę widokową z piękną panoramą miasta. Obok XIV- wiecznej świątyni zachował się jej równolatek – budynek najstarszej plebanii na Warmii. Wielbicielom architektury polecamy rzut oka na secesyjną rezydencję Willa Maria. W Reszlu jest także świetny park miejski urządzony w wąwozie rzeki Sapiny i poprzecinany gotyckimi mostami.
Skarbiec W ŚWIĘTEJ LIPCE przepełniony jest cennymi zbiorami. Ukryto tu bezcenną figurę Matki Boskiej Apokaliptycznej wykonaną z kości słoniowej, ornat haftowany złotymi nićmi oraz naczynia liturgiczne z XVII. Tego wprawdzie na własne oczy nie zobaczymy, ale zachwycających atrakcji nie brakuje. Sanktuarium Maryjne w Świętej Lipce to piękna budowla, wzruszająca i kojąca atmosfera oraz kawał zajmującej historii.
Historia Sanktuarium sięga XIV wieku, kiedy według legendy Matka Boska przyśniła się pewnemu skazańcowi z Kętrzyńskiego zamku w noc przed egzekucją, przepowiadając tym samym jego wyzwolenie. Mężczyzna uniknął śmierci, wyrzeźbił figurę Matki Boskiej i zawiesił ją na pobliskiej lipie. Ta szybko zasłynęła z cudów i zaczęli pielgrzymować do niej z intencjami wierni z całego terenu Prus. Sześćset lat później pielgrzymów wita zachwycająca fasada świątyni – to jeden z najwspanialszych przykładów późnego baroku w Polsce, największą atrakcją wnętrza jest ołtarz, 360 letni obraz Matki Boskiej oraz ruchome organy. Podczas pokazowego koncertu można zarówno wysłuchać ich brzmienia jak i obejrzeć niezwykły pokaz poruszających się figur aniołów i świętych. Przy Sanktuarium znajduje się muzeum, sklepiki z pamiątkami oraz dzika ścieżka spacerowa nad jeziorem Dejnowo. Po zwiedzaniu można posilić się w Karczmie Berta, gdzie serwowane są lokalne specjały. W drodze powrotnej warto zahaczyć jeszcze o Bezławki i obejrzeć pięknie usytuowany XIV wieczny Zamek Krzyżacki, który dziś pełni funkcję kościoła.
Średniowieczny układ rynku i ulic, gotycki Kościół, rekreacja na wodzie oraz atrakcja dla fanów urbexu – opuszczony ośrodek wczasowy Rudka i pozostałości po pruskim centrum sportów zimowych. PASYM I OKOLICE – pomysł na niedaleką, a pełną wrażeń ekspadę.
Pasym słynie z leniwego klimatu i przyciąga wielbicieli dawnej urbanistyki – w miasteczku zachował się bowiem średniowieczny układ urbanistyczny Starówki. Oprócz zabytkowych kamienic wart obejrzenia jest też gotycki Kościół Św. Barbary, zespół młyński z początku XX wieku oraz zabytkowa wieża ciśnień. Urokliwe miasteczko leży nad pięknym i dużym jeziorem, warto zajrzeć do ośrodka wypoczynkowego Kalwa i skorzystać z wypożyczalni sprzętu. Na jezioro można wypuścić się kajakiem, na rowerku wodnym, albo poplażować przy barku i skorzystać ze zjeżdżalni wodnej. Jeśli mamy ochotę na odrobinę emocji, można skoczyć do Rudzisk Pasymskich na wyprawę w stylu urbex. Na miejscu czeka opuszczony ośrodek wypoczynkowy Rudka z lat 70 oraz dużo starsze wspomnienie z czasów, kiedy Pasym był ośrodkiem sportów zimowych Prus – skocznia narciarska oraz pozostałości po Mazurskim Uniwersytecie Ludowym. Wielbiciele tajemnic historii nie będą zwiedzeni.